Pozwolenie na połów ryba na Jeziorze Narie w 2015 roku.

Jezioro Narie pozwolenie – ceny na rok 2015:

  1. z brzegu:
    • na jeden dzień – 25zł,
    • na trzy dni – 50zł,
    • na siedem dni – 75zł,
    • na czternaście dni – 90zł,
    • na cały sezon – 190zł
  2. z łodzi:
    • na jeden dzień: – 40zł,
    • na trzy dni – 70zł,
    • na siedem dni – 95zł,
    • na czternaście dni – 130zł,
    • na cały sezon – 265zł.

    Dodatkowa opłata za połów z łodzi od 1maja – 120zł.

Przypominam, że pozwolenie na Narie wykupić można
w tej chwili w siedzibie Zakładu Rybackiego w Bogaczewie oraz w sklepie rybnym w Morągu, przy ul. 3 maja 2.

Zatem, do boju! Ryby czekają:)

Szczupaki w Jeziorze Narie wywołują u większości wędkarzy wzrost tętna. Podobnie sprawa się ma na wszystkich łowiskach, ponieważ szczupak budzi nieprzerwanie bardzo duże emocje.

 

Jezioro Narie ze względu na bardzo rozbudowaną linię brzegową, liczne głębiny, trzcinowiska, podwodne górki oraz ogólnie powierzchnię zbiornika, wydaje się być wymarzonym miejscem dla „pajków”. Tak, tak – właśnie tak coraz częściej określa się te zębate drapieżniki. Ale duże szczupaki skończyły się w Narie już dość dawno, może nawet 15-20 lat temu. Są one tutaj oczywiście, ale nie spotyka się ich tak licznie jak wcześniej. Nie jestem zwolennikiem teorii typu: „… a przed wojną, to …”, jednak trudno zaprzeczać, że „mamuśki” zdarzają się rzadko.

Jasne jest, że tych metrowych szczupaków (i większych) nigdy nie wyciągano na pęczki. Tym niemniej zarówno wędkarze, jak i rybacy mogli się pochwalić okazem zdecydowanie częściej. Prócz tego trafienie kompletu nie było niczym nadzwyczajnym i nie mówię tutaj nie o komplecie kilowych szczupaczków.

Oczywiście te kilka wcześniejszych zdań to truizm, o którym przekonuję się za każdym razem jak łowię na Narie. Dwa tygodnie temu postanowiłem przetestować nowe przynęty: Salmo Pike i Deviator Savage Gear. Obie przynęty w wielkości około 20cm z nadzieją, że trafię coś większego:)

W tym miejscu dwa słowa o przynętach. Deviator – bardzo porządnie wykonany, uzbrojony w dobre kotwice (duże i mocne), dość ciężki i lotny. Co do samej pracy – dla mnie to trudna przynęta. Przy wersji 16cm wydaje się, że najlepszą pracę wykonuje przy bardzo wolnym prowadzeniu i podciąganiu (można napisać szarpnięcia, ale przy tych dużych modelach jerków raczej stosuję płynne ruchy), a taka praca mnie trochę… nuży. Pike natomiast jest dobrze wyczuwalny na wędce. Lata trochę gorzej ale za to potrafi zejść naprawdę głęboko (oczywiście jest to już wobler sterowy, a nie jerk). Jakość wykonania jest również bardzo wysoka, a powłoka ze wzorem nawet trwalsza niż w Deviatorze.

Namachałem się jak szalony, dwa dni po dwa razy dziennie i po kilka dobrych godzin. I… właściwie to jestem zadowolony, bo obie przynęty zostały „poświęcone”. Jednak same szczupaki swą wielkością rozczarowały – dwie sztuki po około 50cm i jedna – 55cm. Zatem potwierdza to wspomniane wcześniej spostrzeżenia – szczupaków okazów – jak na lekarstwo, szczupaczki są, jednak też niezbyt liczne.

szczupaki w Jeziorze Narie

Wszystkich, którzy polują na szczupaki w Jeziorze Narie zachęcam do przysyłania swoich relacji z połowów, zdjęć a nawet filmów – opublikujemy je na stronach serwisu. Tymczasem – do broni:) Aaa, nigdy nie byłem w tej sprawie fundamentalistą, ale jeśli nie ma potrzeby zabierania ryby, niech zostanie w wodzie – przecież chodzi głównie o to, by go przechytrzyć.

Ryby w w Jeziorze Narie są tematem poruszanym przez wszystkich wędkarzy odwiedzających Kretowiny i okolice.

Jezioro Narie, nawet jeszcze dziś, opisywane jest w wielu publikacjach i informatorach, jako akwen pełen ryb. Jednak opowieści o metrowych szczupakach, ponad kilogramowych okoniach, pięknych leszczach i węgorzach, można właściwie zaklasyfikować jako literaturę science fiction. Nie wspominam tutaj specjalnie o licznej i dużej sielawie czy dorodnej siei, które są dla wędkarzy właściwie niedostępne do złowienia, a które 15-20 lat temu występowały tu bardzo licznie.

 W miniony weekend miałem okazję znów przekonać się o tym czy ryby w Jeziorze Narie są, czy ich nie ma. Otóż są:) Nie metrowe i kilkukilogramowe, nie w takich ilościach jak dawniej, ale są.

Udało mi się przechytrzyć kilka szczupaczków. Te „za krótkie”, po zmierzeniu – wróciły do wody.

Jezioro Narie - szczupaczki

Kolejny raz potwierdza się informacja o tym, że okonie, które kilkanaście lat temu traktowane były jeszcze jako „chwasty”, zniknęły z jeziora, albo bardzo dobrze się chowają (przynajmniej przede mną). Złowiłem może z 10szt. takich po około 20cm. Reszta, zdecydowanie liczniejsza, nie miała wymiarowych 18cm. Przy okazji przekonałem się znów, że rzucając przynętę nigdy nie wiesz, co tam się na drugim końcu wydarzy. Poniżej zdjęcie niecodziennego przyłowu – wzdręga na wirujący ogonek.

Jezioro Narie - wzdręga jako przyłówTutaj dwa słowa o przynęcie, którą testuję drugi rok, a która w ostatnich dniach poddana była intensywnym próbom. Chodzi o wirujący ogonek produkowany prze rodzimą firmę Spinmad. Jezioro Narie jest zasadniczo głębokim łowiskiem i wirujące ogonki znakomicie sprawdzają się do penetracji głębszych miejscówek. Szczupaki interesowały się 35g wersją, a okonie 6 i 10g. Ale nawet na te mniejsze miałem brania wymiarowych szczupaków. Jak dla mnie zaletą tych przynęt jest dobra praca ogonka nawet przy wolnym skręcaniu przynęty a nawet w opadzie. Właściwie pracują bez względu na sposób prowadzenia. Można nimi daleko rzucać gdyż mają zwartą budowę; szybko również toną. Z wad wspomnieć muszę o denerwującym zaczepianiu się kotwiczki o oczko lub karabinek, średniej jakości kotwic (łatwo się rozginają) i dość słabej jak dla mnie skuteczności przy zacięciu (szczególnie okoni) – pewnie ze względu na dwa groty. Jednak te sam dwa groty ograniczają liczbę zaczepów. Wg mojej opinii – wirujący ogonek jest wart wypróbowania.

Ryby w Jeziorze Narie to temat przynajmniej tak obszerny, jak rozległe jest samo jezioro. Zapraszam zatem do pozostawiania swoich opinii i spostrzeżeń nt. ryb w Narie.
A z ciekawostek zasłyszanych ostatnio: jeden ze stałych bywalców jeziora złowił 6kg szczupaka; a na wiosnę ktoś z wioski Kretowiny zapolował na 7kg zębacza; a pan ze sklepu wędkarskiego w Morągu złowił suma(?!); ja w sobotę widziałem śniętego ponad kilowego karpia; a pan Heniu z zatoczki łowi z powodzeniem ładne płotki:)

Pozwolenie na połów ryba na Jeziorze Narie w 20013 roku.

Nie doczekawszy się informacji od ZR Bogaczewo informacji nt. cen pozwoleń na połów ryb na Narie, przy wydatnej pomocy rodziców, udało mi się je uzyskać w sklepie rybnym
w Morągu.

Jezioro Narie pozwolenie – ceny na rok 2013:

  1. z brzegu:
    • na jeden dzień – 25zł,
    • na trzy dni – 50zł,
    • na siedem dni – 75zł,
    • na czternaście dni – 90zł,
    • na cały sezon – 190zł
  2. z łodzi:
    • na jeden dzień: – 40zł,
    • na trzy dni – 70zł,
    • na siedem dni – 95zł,
    • na czternaście dni – 130zł,
    • na cały sezon – 260zł.

    Dodatkowa opłata za połów z łodzi od 1maja – 100zł.

Przypominam, że pozwolenie na Narie wykupić można
w tej chwili w siedzibie Zakładu Rybackiego w Bogaczewie oraz w sklepie rybnym w Morągu, przy ul. 3 maja 2.

Zatem, do boju! Ryby czekają:) Oby tylko cały lód na jeziorze się roztopił…