W dniu dzisiejszym na Jeziorze Narie w Kretowinach wystąpiło bardzo niebezpieczne zjawisko atmosferyczne – trąba powietrzna.

Jak zwykle w przypadku takich stanów pogody, pojawiła się nagle i niestety ujawniła są niszczycielską siłę. W okolicach Wyspy Bankowej powyrywane jest wiele drzew, uszkodzone są domki letniskowe, zablokowana była szosa do ośrodka. Nie mam informacji o rannych, jednak straty materialne są znaczne.

Zdjęcia nie oddają rzeczywistego wymiaru zniszczeń, jednak kilka z nich zamieszczam poniżej.

Trąba powietrzna w Kretowinach

Trąba powietrzna w Kretowinach – za chwilę się zacznie…

Kretowiny - zniszczenia po lokalnej tąbie powietrznej

Chwilę po nawałnicy…

Narie - trąba powietrzna

Droga przy jeziorze zablokowana przez powalone drzewa

 

Dobra wiadomość jest niewątpliwie taka, że mamy wiosnę!

Dotarła także do Kretowin i nad Jezioro Narie, jednak zapowiada się, że podobnie jak w zeszłym roku, majowy weekend rozpieszczać nas pogodą nie będzie. Oczywiście przyroda nie śpi, jednak temperatury w ostatnich dniach nad ranem spadają poniżej zera.

KretowinyW KretowinachZ istotnych informacji zarówno dla turystów, jak i dla przyrody w Kretowinach i nad całym jeziorem Narie – w końcu wiosną jest wyraźnie więcej wody niż jesienią. Po kilku latach wyraźnego spadku poziomu lustra wody, można zauważyć zahamowanie tej tendencji. Czy jest to stały trend, czy tylko chwilowe odwrócenie tej niekorzystnej sytuacji nie wiem, jednak usłyszałem opinię, że może to mieć związek z pewnymi ograniczeniami nałożonymi na Zakład Rybacki w Bogaczewie w zakresie korzystania z wód jeziora Narie w związku z prowadzoną hodowlą ryb (oficjalnie nie mam potwierdzenia ze starostwa w Ostródzie). Fakt jednak jest taki, że przybyło chyba ze 40cm wody 🙂

Jezioro NarieDuża Wyspa na NariePoniżej ciekawostka z „centrum” Kretowin – jedno z drzew rosnących nieopodal dawnej Restauracji Narie, po złamaniu zapaliło się (może od pioruna) albo zostało podpalone (ślady wokół wskazują, że chyba to drugie).

Narie w Kretowinach Jak by nie było z tą pogodą, to majówka w Kretowinach już tuż tuż. Ze względu na ogólną tendencję w kierunkach urlopowych wyjazdów naszych rodaków w tym roku stawiam, że zarówno w najbliższy weekend, jak i w okresie wakacji, w Kretowinach nie zabraknie turystów.

W zeszłym tygodniu miałem okazję odwiedzić moje Kretowiny.

Pomimo, że pogoda nie była rewelacyjna, gdyż było pochmurno, dało się wyczuć w powietrzu zbliżającą się wiosnę. Temperatura może niezbyt wysoka, w okolicach 5-6 stopni, ale jakieś takie wyczekiwane, póki co ledwie wyczuwalne, ciepło docierało do ciała.

Żeby nie było, że to tylko jakaś wirtualna projekcja umysłu, można było zaobserwować wzmożony ruch w przyrodzie – dzięcioły jak oszalałe tłukły w pnie drzew, kaczki szukały wiosennych partnerów, a monogamiczne ponoć łabędzie wyciągały swoje długie szyje żebrząc o coś do jedzenia.

Ale gdyby ktoś przeoczyć chciał przyrodę, nie może nie zauważyć działalności człowieka. W Kretowinach część posesji już pięknie uprzątniętych, z pograbionymi liśćmi oczekuje cieplejszych dni. Co prawda jest jeszcze szaro i „po zimowo brudno”, jednak jak co roku – nic nie zatrzyma przyrodniczego zegara.

Zegar ten wybija też rytm ludziom, którzy akurat wiosną wykazują wzmożona aktywność w czynieniu sobie Ziemi poddaną…

Kretowiny nad Jeziorem Narie

Wycięte drzewa dwa metry do lustra wody. W jakim celu…?

Jezioro Narie

… to samo miejsce – w okolicach Wyspy Bankowej

Jak co roku, kończącą się zimę można poznać po stanie nawierzchni drogi prowadzącej z Morąga do Kretowin oraz jezdni w samym ośrodku w Kretowinach.

 

Droga do Kretowin

Droga do Kretowin – czasem wyboista :)

Całe szczęście, że przyroda ma tak ogromne właściwości adaptacyjne i jest tak „odporna na działanie człowieka”, pozostając przy tym nadal inspirującą i piękną.

Kretowiny

Omszały dąb na wysokości Leśnej Plany w Kretowinach

Jezioro Narie

Wiosennie czysta woda w Jeziorze Narie – okolice mola głównego

Ach. A propos mola głównego w Kretowinach – zagadka. Co się zmieniło?

Kretowiny

Molo w Kretowinach

jezioro Narie

Prawie dwukrotnie większa plaża i o 1/3 mniejsze molo w Kretowinach

…tak, tak molo w Kretowinach straciło duży swój fragment. Nie znam szczegółów, ale zakładam, że miało to związek ze stanem technicznym tego fragmentu pomostu i ew. kosztami jego remontu. Może też z niskim poziomem wody i praktycznie brakiem kąpieliska w tym miejscu.

Wiosna zatem w Kretowinach tuż, tuż 🙂

A i do lata stosunkowo niedużo czasu pozostało, a latem… to się będzie działo! Aby działo się dobrze i bezpiecznie już dziś zachęcam do zapoznania się z informacjami o niebezpiecznej roślinie jaką jest barszcz Sosnowskiego.

Aktualny sezon zimowy w Kretowinach nie jest typowy. Nie przepadam za powtarzanym często hasłem o ociepleniu klimatu, jednak widok kajakarza na początku lutego na jeziorze Narie, jest raczej nieczęsty.

w Kretowinach

Lutowy kajakarz na Jeziorze Narie

Niestety, stosunkowo mało śnieżna zima nie przyczyniła się, jak do tej pory, do podniesienia się poziomu lustra wody w Narie. Obawiam się, że stan choćby sprzed pięciu lat już nie powróci i pozostanie nam przyzwyczaić się do sterczących ponad miarę pali pomostów. Jak zwykle, można doszukiwać się i pozytywów tej sytuacji. Zdecydowanie zwiększyła się powierzchnia plaż 🙂

Pomosty w Kretowinach

Kretowiny Zakole – zimą lub wczesną wiosną pomosty zwykle były równo z lustrem wody…

 

Dzisiejszy wpis miał powstać już jakiś czas temu, jednak miałem wątpliwości czy od niego zacząć „nowy rok”…
Otóż aktualny „zimowy sezon” zapisze się w mojej pamięci również ze względu na dwie smutne wiadomości. W ostatnim czasie zmarło dwóch naszych kretowińskich sąsiadów.

Nie zobaczę już tak charakterystycznego dla mnie widoku pana Jurka, płynącego o poranku swoim ulubionym motylkiem ani pana Karola, który porządkuje obejście swojego domku.

Pana Jerzego pamiętam z Kretowin „od zawsze” i w związku z tym, że nasze rodziny znają się od wielu lat, będzie mi go z pewnością bardzo brakowało. Jednak w pamięci mojej związanej Kretowinami ma zarezerwowane miejsce.

Najbliższym obu panów, składam szczere kondolencje we własnym i swojej rodziny imieniu.

Kretowiny

 

Zaniedbałem trochę nasz serwis przez ostatnie miesiące… To wynik braku czasu z jednej strony i trochę lenistwa z drugiej.

W przyszłym roku mam nadzieję, wszystko będzie funkcjonowało bez przeszkód i znów będzie można śledzić na stronach „w Kretowinach” w miarę aktualne wiadomości z Kretowin i pobliskich miejscowości nad Jeziorem Narie.

A tymczasem na wspomnienie lata…

Kretowiny i Bogaczewo

Molo w Bogaczewie z widokiem na molo w Kretowinach (w oddali)

Bogaczewo nad Jeziorem Narie

„Warownia” nad Jeziorem Narie – okolice Bogaczewa

Żeby nie było tak, że tylko latem jest pięknie w Kretowinach – kilka zdjęć sprzed kilku dni. Poza walorami Jeziora Narie, widoczny jest największy chyba jego problem ostatnich lat – bardzo niski poziom lustra wody.

molo w Kretowinach

Molo w Kretowinach – z pomostu można już wskoczyć na… plażę

Wyspa Bankowa w Kretowinach

Trzcinowisko w okolicach Wyspy Bankowej – jeszcze dwa metry za mną powinna być woda…

Plaża w Kretowinach

Plaża przy ośrodku SGH w Kretowinach

Wszystkich, którzy nie mogą doczekać się pobytu w Kretowinach informuję, że mają się dobrze i czekają na kolejny sezon wakacyjny.

Dla porządku – wszystko bez zmian – jezioro jest (choć wody bardzo mało), lasy są (poziomki i kleszcze też), molo jest, domki do wynajęcia też są, cisza – jest, ale na pewno będzie głośniej.

Jezioro Narie

Jezioro Narie – widok z Kretowin na okolice źródełka

Kretowiny

Widok z mola w Kretowinach na Dużą Wyspę

ośrodek w Kretowinach

Ośrodek w Kretowinach – główny deptak

Kretowiny

Łabędzie w Kretowinach

Jezioro Narie

Łabędzie pisklęta na Jeziorze Narie

 

W tym roku długi, majowy weekend jest tylko troszkę dłuższy od standardowego, jednak jak sądzę, nie zabraknie amatorów wypoczynku w Kretowinach w tym okresie.

Od dłuższego już czasu nie przepadam za tym weekendem spędzanym w Kretowinach. A to z prostego powodu – jest tu w tym czasie głośniej i niespokojniej niż w niejeden wakacyjny dzień. Wiele osób, wyposzczonych jesiennymi i zimowymi chłodami, wyczekuje z niecierpliwością pierwszych ciepłych i wolnych od pracy dni.

A początek maja potrafi sprawić nad Jeziorem Narie pogodowego psikusa. Pal drzwi jeśli nie będzie słońca albo będzie wiało. Zdecydowanie gorzej jest gdy pada deszcz i jest zimno (przymrozki w tym okresie nie są niczym nadzwyczajnym). Ale i to nie zniechęciłoby mnie do przyjazdu tutaj. Prawdziwym powodem niechęci do majowego weekendu jesteśmy my sami – ludzie.

Okres wiosenny należy chyba do najbardziej pracowitego czasu dla właścicieli domków i ośrodków w Kretowinach. To właśnie teraz stukot młotków, gwizd szlifierek, hałas pił i kosiarek do trawy potrafi skutecznie wypełnić całą przestrzeń. Jak dołożymy do tego zapach (żeby nie napisać inaczej) rozpalanych grilli pomieszany ze dymem z palonych liści, to otrzymamy mieszankę, która wcale nie koresponduje z pięknem budzącej się przyrody tej pory roku. Jednak i te wspomniane „utrudnienia” w odbiorze uroków jeziora i lasu nie przebiją hałasów, które generują ludzie. Przeraźliwe wrzaski przy wieczorno-nocnych „imprezach” (chciałem napisać „zabawach”, ale one mnie kojarzą się bardzo przyjemnie), ryk różnej maści muzyki z samochodowych odtwarzaczy i ogólny brak poszanowania dla miru domowego, przelewają czarę goryczy.

W takich okolicznościach Kretowiny przestają być „moim miejscem”. Stają się obce, nieprzyjemnie drażniące i odpychające. Co uderza mnie jeszcze bardziej, to ogólne przyzwolenie na tego typu zachowania. Jak zwykle, tych „normalnych” jest zdecydowana większość. Jednak garstka „tych drugich” skutecznie odbiera to, co przyciąga mnie w to miejsce nieodmiennie od tylu już lat.

Zatem w tym roku proponuję odmianę. Jeśli nie będziecie się dobrze czuli w Kretowinach, poszukajcie przyjaznego miejsca „tuż obok”. Niech to będzie chociażby Lawendowe Pole w oddalonym o około 10km od Kretowin, Nowym Kawkowie. Nie mam jeszcze tegorocznych zdjęć, ale na zachętę, zamieszczam te z zeszłego roku.  Lawendowe Polekrzaki lawendylawenda w KawkowieUdanego wypoczynku wszystkim miłośnikom Kretowin i Jeziora Narie.

Wszyscy, którzy zaplanowali zimowy odpoczynek w Kretowinach w obecnym sezonie, czują chyba spore rozczarowanie.

Zarówno bojerowcy, jak i miłośnicy biegów narciarski czy choćby wędkarze, nie mają sposobności skorzystania ze wszystkich możliwości jakie zazwyczaj daje ta pora roku wypoczywającym nad Jeziorem Narie. Wszystko za sprawą łagodnej póki co zimy, która w tym roku postanowiła, że nie będzie zbyt dużo śniegu, a mróz raczej nieduży.

zimą w Kretowinach

Brak śniegu w połączeniu z niewielką (jeśli w ogóle) pokrywą lodową sprawią prawdopodobnie, że poziom wody w Jeziorze Narie, który jesienią był bardzo niski, nie podniesie się wiosną do przeciętnego poziomu. To może być spory problem dla całego jeziora w okresie letnim. Oprócz zmian w funkcjonowaniu zbiornika i jego mieszkańców, niski poziom wody będzie problemem też dla turystów, choćby ze względu na dużą różnicę poziomu miedzy lustrem wody a powierzchnią pomostów. Sprawa była już uciążliwa latem zeszłego roku, a jeśli się pogłębi w tym, będziemy mogli mówić o prawdziwym problemie.

Pomosty w Kretowinach

Poniżej jeszcze kilka zdjęć z niby zimowym pejzażem w Kretowinach. Jeśli ktoś z odwiedzających naszą stronę ma zdjęcia z Kretowin lub znad Jeziora Narie – zapraszamy do prezentowania ich na stronach serwisu W Kretowinach.

Molo w KretowinachOśrodek w Kretowinach nad Jeziorem Nariezimową porą w Kretowinach

Jesień i zima potrafią być piękne. Szczególnie, jeśli już z niecierpliwością czekamy Świąt.

Ja zdecydowanie bardziej lubię jednak lato w Kretowinach. Wszystkim tym, którzy podobnie jak ja nie mogą doczekać się powrotu wiosny i lata, dedykuję kilka rozgrzewających zdjęć z Kretowin i znad jeziora Narie.

Duża Wyspa na Jeziorze Narie

Duża Wyspa na Jeziorze Narie

Molo w Kretowinach

Molo w Kretowinach

Wiosenną porą w Kretowinach

Wiosenną porą w Kretowinach

Piękny wieczór w Kretowinach

Piękny wieczór w Kretowinach

" Pole namiotowe "w Kretowinach

” Pole namiotowe „w Kretowinach

Szczupak w Jeziorze Narie

Szczupak w Jeziorze Narie

Słoneczny dzień w Kretowinach

Słoneczny dzień w Kretowinach

Pomimo, że pogoda dopisuje, przyroda nieubłaganie żegna kolejny letni sezon w Kretowinach. Pożegnać musimy go zatem i my – mieszkańcy, turyści i miłośnicy Kretowin.

Jak co roku działo się tutaj wiele. Nie będę jednak przytaczał tych corocznych najważniejszych „momentów”. Rok 2014 zostanie chyba zapamiętany z kilku niestandardowych powodów.

Jednym z nich są wspominane w jednym z poprzednich wpisów pomosty. Po zeszłorocznej akcji weryfikacji zezwoleń na ich budowę, w tym roku mieliśmy prawdziwy wysyp wydawanych pozwoleń. Mamy zatem w Kretowinach, nad Jeziorem Narie coraz więcej pomostów postawionych zgodnie z przepisami. Co zmieniło to w praktyce? Chyba nic poza zadośćuczynieniem formalnym wymaganiom. Pomosty stoją tam, gdzie do tej pory (poza nielicznymi wyjątkami – chodzi o te, które zostały rozebrane) i pełnią taką samą rolę jak dotychczas.

Druga sprawa godna odnotowania, to najniższy od bardzo wielu lat, stan lustra wody w Jeziorze Narie. O tym, że wody będzie mało w tym roku, co bardziej zorientowani obserwatorzy wiedzieli już po zejściu lodu. Jednak tak niskiego poziomu wód na koniec sezonu nikt chyba się nie spodziewał. Przeczytałem niedawno, że wody jest średnio o jakieś 70-80cm mniej niż zazwyczaj. Z moich obserwacji wynika, że w niektórych miejscach może być to nawet około jednego metra! To bardzo, naprawdę bardzo duży ubytek wody, za który z pewnością nie odpowiada jedynie mniejsza suma opadów letniego półrocza. Bardziej zainteresowani tematem twierdzą, że ma to związek z prowadzoną na Jeziorze Narie gospodarką rybacką, a dokładnie – zlokalizowanymi nieopodal stawami hodowlanymi.

Z mojego najbliższego „kretowińskiego podwórka” wspomnę jeszcze o przemianach na dawnej Wyspie Bankowej. Ośrodek zmienia swój wizerunek oraz i charakter. Jeszcze kilka lat temu całonocne imprezy z tzw. dj’em były nie do pomyślenia. Teraz głośna muzyka i dzikie wrzaski niosą się po małej zatoczce do wczesnych godzin porannych. Goście ośrodka są zadowoleni, nowi właściciele pewnie też, jednak mnie nasuwa się pytanie – czy nie można inaczej?

Kolejne słowa „podsumowania” dotyczą ryb. Ryb, których w Jeziorze Narie niestety nie przybywa. Co prawda więcej jest np. linów i nieco więcej niewielkich szczupaków, ale prawie w ogóle nie ma leszczy, większych okoni i dużych płoci, a nawet uklei w tym roku jakby mniej. Z ryb poławianych przez wędkarzy brakuje też węgorza, a tych przez rybaków – np. sielawy. W tym sezonie „do ryb dopasowały się grzyby”. Suche lato i początek jesieni sprawiły, że w najbliższej okolicy Kretowin właściwie nie było grzybów. Oczywiście znajdzie się kilku „zawodowców”,  przed którymi chylę czoło, którzy nałowili ryb, jak i nazbierali grzybów. Nie zmienia to jednak tegorocznego obrazu, raczej słabego pod tym względem, sezonu.

Ale za to pogoda w Kretowinach była fantastyczna! Nie licząc falstartu na początku lata, aura pozwoliła nam wszystkim wypoczywającym w pełni skorzystać z uroków tego miejsca. Upalne i gorące chwile trafiały się nie przez kilka kolejnych dni (jak to zwykle bywa), ale przez całe tygodnie. Deszczowych dni było doprawdy niewiele, a burze pojawiały się sporadycznie. Temperatura wody w Jeziorze Narie przekraczała momentami 25 stopni.

To było piękne lato w Kretowinach.