Pomosty w Kretowinach - zmiany

0 Posted by
Posted in Ogólne

Pomosty w Kretowinach, podobnie jak w prawie całym kraju, są integralnym elementem jeziornego krajobrazu.

 

Wszystkich właścicieli domków nad J.Narie, w tym i tych z Kretowin, czekają spore zmiany jeśli chodzi o pomosty.

To na nich nierzadko toczy się życie w gorące, słoneczne dni. To pomosty stanowią pierwszą „bazę wypadową” dla wiosennych wędkarzy. I to w końcu te przydomowe budowle stanowią miejsce cumowania łódek, kajaków i żaglówek.

Słowo „budowle” nie padło przypadkowo. Po wielu latach niejasnej sytuacji, organy państwowe postanowiły sytuację sformalizować.
W związku z tym, po letnim spisie z natury, właściciele działek,
do których należą pomosty, zostali poinformowani o konieczności uregulowania statusu prawnego tych budowli.

I tak, wszyscy ci, którzy nie mieli stosownych pozwoleń (stawiam, że pomosty
w Kretowinach w 95% są właśnie tak postawione), zostali wezwani do zalegalizowania pomostu lub jego rozbiórki.

Jeśli ktoś chciałby skorzystać z tej pierwszej opcji i zalegalizować pomost, staje niemal natychmiast naprzeciw „urzędowej machiny”, która nie zawaha się wkręcić go w swoje tryby, porządnie sponiewierać, a na końcu, pozbawionego sił i pieniędzy, wypluć – być może z legalnie postawionym pomostem.

W niedługim czasie postaram się zamieścić sporo szczegółów dot. całej procedury legalizacji pomostu. Aaa, jeśli ktoś ma lub marzy mu się pomost dłuższy niż 25m, to niech przygotuje się na formalności i opłaty podobne do tych, które mamy przy budowie np. domu.

Zastanawiam się tylko nad tym, co będzie jak przed każdym pomostem stanie już tabliczka z nr pozwolenia i informacją „własność prywatna”. Czy wówczas wzrośnie nam odsetek osób z ranami postrzałowymi, czy może w końcu turyści przed wejściem na któryś z pomostów, zapytają właściciela o zgodę?

Pomosty w Kretowinach – nowa era….

 

 

Dodaj komentarz