W Kretowinach to w dalszym ciągu jeszcze plac budowy, jednak co mniej krytyczni, powinni zobaczyć już o co w tym wszystkim nam chodzi.

Stało się… nie chcąc stracić kolejnego „sezonu”, upubliczniliśmy strony naszego serwisu właśnie dzisiaj.

Przeglądając strony dziś i najbliższym okresie, znajdziecie z pewnością i nieuzupełnione fragmenty, i te niesformatowane, i takie z błędami, i te z niepełną informacją, ale przynajmniej jest co poprawiać:)

Serdecznie zapraszamy do komentowania wpisów na blogu, do kontaktu z nami w sprawach formalnych, merytorycznych i każdych innych związanych mniej lub bardziej z serwisem „W Kretowinach” i z miejscem, dla którego powstał.